Czym jest Astrologia? Czy się sprawdza? | Podstawowe informacje.

Astrologia i zodiak. Czym jest i czy się sprawdza?
Astrologia i zodiak. Czym jest i czy się sprawdza?

Astrologia jest bez wątpienia jednym z najstarszych, ale i najbardziej zło­żonych systemów wiedzy. Jest to zresztą system znacznie bardziej spójny we­wnętrznie i logicznie (choć przede wszystkim empirycznie) uzasadniony, niż wydaje się to zarówno krytykom, jak i powierzchownym jej „znawcom”. „Fachowo” rozprawiającym o właściwościach poszczególnych znaków zodiaku.

Istnieją przesłanki, a nawet dowody. Aby sądzić, że obie te grupy mają, w najlepszym wypadku, bardzo mgliste rozumienie tego, czym w rze­czywistości jest astrologia. Nie wiedzą też najczęściej, że Zodiak to tylko jej drobny fragment. Jak i tego, że jest on znacznie głębszy w swojej wymowie i znaczeniu. Niż to wynika z analizy treściowej pokaźnej większości aktualnie dostępnych na rynku publikacji z tej dziedziny.

Dlatego warto przypomnieć, że wiedza astrologiczna, ogólnie rzecz bio­rąc, występuje na trzech różnych poziomach: wulgarno-wróżbiarskim, psychologiczno-medycznym i symboliczno-duchowym.

Zawężanie jej wyłącznie do poziomu wróżbiarskiego, który reprezentują przykładowo tzw. horoskopy gazetowe, jest zwykłym nieporozumieniem. Horoskopy te, bazujące wyłącz­nie na uproszczonej i zwulgaryzowanej wersji Zodiaku, są najczęstszym, uza­sadnionym, ale i zarazem najłatwiejszym przedmiotem krytyki. Uderza ona w te „horoskopy”, ale nie w astrologię, która nie przyznaje się nawet do da­lekiego pokrewieństwa z tym mało szlachetnym płodem dziennikarskiej fantazji.Astrologia i zodiak

Na poziomie psychologiczno-medycznym astrologia określa biofizyczną i psychiczną strukturę człowieka, jego predyspozycje, uzdolnienia i zamiłowa­nia do podejmowania działań w określonych dziedzinach ludzkiej egzystencji oraz stosunek do podstawowych doświadczeń wynikających z takiej egzysten­cji. W konsekwencji pozwala osiągnąć to, co C.G. Jung nazwał pełną inte­gracją osobowości. W tym ujęciu jest astrologia znacznie rzadziej przedmio­tem konstruktywnej krytyki. Jest to zrozumiałe, gdyż opanowanie jej reguł wymaga już sporego wysiłku intelektualnego, a zarazem odwołania się do po­znania intuicyjnego. Osiągnięcie tego etapu, warunkującego przecież kompe­tentną krytykę, zmienia zazwyczaj najbardziej zawziętych przeciwników astrologii w równie zagorzałych jej zwolenników.

W swoim wcieleniu najwyższym, symboliczno-duchowym, jest astrologia nie tylko studium czasu odmierzanego ludzkim doświadczeniem, powstawa­niem, rozwojem i upadkiem społeczeństw, kultur, jak i poszczególnych osob­ników.

Jest również astrozoficzną gnozą. Która poprzez syntezę intelektual­nej oraz intuicyjnej postawy wobec świata wskazuje człowiekowi najpewniej­szą, choć nie najłatwiejszą drogę samorealizacji. Człowiek potrafi bowiem funkcjonować na kilku różnych poziomach. Ale przeciętna jednostka egzystu­je głównie poprzez funkcje biologiczne i emocjonalne. Warunkowane podsta­wowymi strukturami społecznymi, kulturowymi i etyczno-religijnymi. Wzmacnianymi przez tradycyjne dla poszczególnych kultur zachowania i działania. W takim kontekście astrologia wykrywa i interpretuje relacje między cyklicznością wydarzeń w kosmosie i indywidualną świadomością. Analiza krytycz­na tego nurtu astrologii wymaga dojrzałego traktatu filozoficznego. Za jaki z całą pewnością nie mogą uchodzić równie kąśliwe co powierzchowne uwagi i felietony ukazujące się na łamach prasy. Zasługują one na miano kompeten­tnej i rzetelnej krytyki w takim stopniu, w jakim horoskopy gazetowe zasłu­gują na miano kompetentnego i rzetelnego sposobu przewidywania ludzkich losów. Zresztą niefrasobliwa ignorancja krytyków publikujących swoje prze­myślenia drukiem zdaje się nie mieć granic. Z takimi poglądami, jak np. „ostateczny cios zadało astrologii wynalezienie lunety” lub „gwiazdy są zbyt daleko, aby miały na nas wpływ”, które w różnych odmianach ukazują się na łamach pism, trudno doprawdy dyskutować. Astrologia jest bowiem nie tyle systemem predykacji określonych wydarzeń, jak ciągle się jeszcze sądzi. Ale dokonującym się na psychologicznym planie wiernym zapisem poszczególnych cykli i faz rozwoju osobowości.

Astrologia to nie magiaKontynuując rozważania, pominiemy wszystkie, zasadnicze nawet ele­menty astrologii i skoncentrujemy się wyłącznie na strukturze informacji wy­nikającej z konstrukcji Zodiaku. Dostrzeżemy wtedy, że jego znaki to nie tyl­ko specyficzne zbiory pewnych zachowań i reakcji. Lecz przede wszystkim ar­chetypy wyraźnie określonych i bynajmniej nieprzypadkowych postaw wobec świata. Postawy te w różnym stopniu uzupełniają się lub wykluczają, tworząc razem logiczną i spójną konstrukcję. Jeśli ujdzie to naszej uwadze. Zodiak, pomimo że związany jest z każdym momentem naszej egzystencji, pozostanie dla nas niezrozumiały i obojętny.

Podsumowując: To nie gwiazdy wyznaczają los człowieka i nie one sterują ludzkimi poczynaniami. Ich obecność uzmysławia nam jedynie to, że jesteśmy dziećmi wszechświata. Podlegamy prawom przyrody, w tym również mało jeszcze zbadanym wpływom kosmosu.